3
Lis

Podziemny krąg (Fight club) – Chuck Palahniuk

Gatunek: Literatura piękna

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (No Ratings Yet)
Loading...

Recenzja książki: Podziemny krąg (Fight club), Chuck Palahniuk

„Podziemny krąg” to ten typ książki, przez którą czytelnik pędzi jak przez historię obrazkową. Dopracowana językowo, a jednocześnie złożona z frapujących, ale nie rozwleczonych motywów. Czytający jest wciąż zabawiany, nie nudzi się ani przez chwilę. Krótko – świetna literatura.

Film Finchera o tym samym tytule nieco rozsławił znakomite dzieło amerykańskiego pisarza. Jednak osoby mniej zainteresowane literaturą często nawet nie wiedzą, że jedna z ich ulubionych kinowych historii oparta jest na książce. A szkoda, bo w papierowej wersji można odnaleźć dużo większą dawkę nihilistycznego, anarchistycznego nastroju, który zbudował unikatowy klimat „Podziemnego kręgu”.

O ile zazwyczaj film czy komiks wymaga dużo mniejszego natężenia uwagi niż książka, o tyle w przypadku tego dzieła dystans ten nie jest aż tak ogromny. To fenomenale osiągnięcie autora – skonstruował literaturę tak łatwo przyswajalną, że potrafi przyciągnąć nawet rozkojarzonego czytelnika, przyzwyczajonego do szybkich i łatwych komunikatów epoki kultury obrazkowej oraz urywkowej narracji internetu. Z drugiej strony w tej dynamicznej narracji można odnaleźć coś więcej, drugie dno, przekaz, pobawić się w interpretowanie, wyobrazić sobie szczególnie plastyczne sceny, czyli oddawać się temu, co stanowi o potędze literatury.

Jeżeli chodzi o klimat, to osoby, które widziały „Fight club” Finchera wiedzą czego się spodziewać. Jednak niech nastawią się na te same klimaty, lecz w większym natężeniu. Z kolei ci, którzy z historią tą stykają się po raz pierwszy, niech się przygotują na mocne uderzenie. Palahniuk lubi szokować, nie tylko narracyjnymi rozwiązaniami, ale też ciekawostkami, wyszperaną w różnych dziedzinach wiedzą dziwaczną, zaskakującą, czasami wręcz osłupiającą.

„Podziemny krąg” to literatura anarchistyczna. Nie tylko fabuła opowiada o buncie. Cała konstrukcja, traktowana jako złożenie warstwy językowej i narracyjnej, ma w sobie niebezpieczną energię ulicznej rewolty. Uderza mocno jak zaciśnięta pięść.

Tagi:,

Dodaj komentarz

Imię (*)
Adres strony
Treść komentarza