Kurt Wallander to policjant śledczy, którego zna cały świat. Swoją sławą przewyższył nawet tego, który tchnął w niego życie. Henning Mankell wciąż pozostaje w cieniu swojego bohatera, choć cykl powieści z nim roli głównej zamknął w 2009 roku, po 18 latach wspólnego życia.
A wszystko zaczęło się w 1991 roku. W głowie Mankella rysowała się niezwykła postać – praworządnego, choć nie bez grzechów policjanta, któremu doskwierała samotność i nadwaga. Obdarzonego niezwykłym talentem dochodzeniowca, wrażliwca, gburowatego melancholika.
Poznajemy go jako 43-letniego Kurta Wallandera w powieści kryminalnej „Morderca bez twarzy”. Małomiasteczkowa policja w Ystad dostaje telefon informujący o popełnieniu wyjątkowo okrutnego morderstwa popełnionego na starszym mężczyźnie. Takiego widoku Wallander nie przeżył od lat. Po drobnych złodziejaszkach, ten „wyrafinowany” morderca stanowił dla śledczego prawdziwe wyzwanie. Zagadka wiodła przez kilka motywów – od wielkich pieniędzy, po zdradę małżeńską i kłopoty z emigrantami. Kluczem do jej rozwiązania mogła być żona zamordowanego, która całą zbrodnię widziała na własne oczy. Jej śmierć jednak komplikuje rozwiązanie i zmusza policję do szukania tropów na własną rękę…
Doskonale prowadzona narracja sprawia, że od książki trudno jest się oderwać. Najlepiej całość pochłonąć od razu. Składanie poszczególnych elementów układanki sprawia czytelnikowi ogromną satysfakcję. Siłą kryminału Mankella jest to, że obok elementów kryminalnych prowadzony jest wątek prywatny życia Wallandera – pozostawionego przez żonę, sfrustrowanego słabymi kontaktami z ojcem i córką, stojącego w obliczu rychłej śmierci przyjaciela. Natłok złych wydarzeń popycha go w coraz głębszą depresję zalewaną alkoholem.
Jedynym co trzyma go w pionie jest praca. To jej oddaje się bez reszty, tak jak czytelnik powieści. Wallander wprowadza go w brutalny, ociekający przemocą i skąpany we mgle świat Skandynawii, ale też daje nadzieję, że ostatecznie triumfuje sprawiedliwość. Choć często tylko na krótko.
Czytaj inne recenzje autora: DominikaS


(4.44 / 5)
Dodaj komentarz