4
lis

Marilyn. Żyć i umrzeć z miłości – Alfonso Signorini

Gatunek: Biografie

1 Star2 Stars3 Stars4 Stars5 Stars (1 votes, average: 5,00 out of 5)
Loading...Loading...

Marilyn. Żyć i umrzeć z miłości - Alfonso SignoriniRecenzja książki „Marilyn. Żyć i umrzeć z miłości”

Marilyn Monroe, czyli Norma Jane Baker fascynowała ludzi na całym świecie odkąd po raz pierwszy zakołysała biodrami na ekranie. Biografii tej słynnej postaci istnieje naprawdę dużo, ale jedna wyróżnia się na ich tle – to „Marilyn. Żyć i umrzeć z miłości” autorstwa Alfonso Signoriniego.

To nie pierwsza zbeletryzowana biografia Alfonso Signoriniego. Wcześniej stworzył również „Zbyt dumną, zbyt kruchą” – książkę o życiu Marii Callas. Obie pozycje posiadają zgrabną narrację, dzięki której czyta się je bardzo szybko i przyjemnie.

„Marilyn. Żyć i umrzeć z miłości” skupia się przede wszystkim na aspekcie miłości w życiu tej słynnej aktorki oraz ikony popkultury. Książka podzielona jest na pięć rozdziałów. W każdym z nich czytelnik poznaje różne oblicza miłości, z którymi zetknęła się najpierw mała Norma, a później – dorosła Marilyn. Signorini ukazuje tytułową postać jako kobietę łaknącą prawdziwej miłości i czułości. To pragnienie bycia kochaną kierowało jej wyborami i samym życiem. Mimo licznych sukcesów, Marilyn Monroe nigdy tak naprawdę nie była szczęśliwa przez dłuższy czas. Odtrącenie przez rodziców, poszukiwania prawdziwego domu zrodziły potrzebę dążenia do bycia kochaną przez tłumy. To pragnienie doprowadziło Normę Jane Baker do tragicznego końca.

Fakty z życia gwiazdy Hollywood, które można znaleźć w tej książce nie są niczym nowym. Należy jednak pamiętać, że nie jest to zwykła biografia, lecz zbeletryzowana. Większość dialogów oraz przedstawionych w niej wydarzeń stanowią wymysł autora. Jednak to właśnie ten język i styl, brak suchych faktów czy dat sprawia, że ta biografia MM jest tak wyjątkowa. Samo zakończenie również robi wrażenie na czytelniku: minimum słów i maksimum treści. Razić może wybiórczość faktów z życia Marylin oraz brak oddania pełni melancholii, smutku czy podszytej lękiem samotności, które towarzyszyły gwieździe od początku jej istnienia. Publikacja tego włoskiego dziennikarza jest nieco spłycona, aczkolwiek warta poznania i na pewno bardzo wciągająca.

Tagi:,

Dodaj komentarz

Imię (*)
E-mail (nie będzie widoczny) (*)
Adres strony
Treść komentarza