Kto o molekułach emocji napisze lepiej niż doktor habilitowany chemii? Poznaliśmy już „S@motność w sieci”, wiemy więc czego się spodziewać. Ale tak, jak przy pionierskim dziele Janusza L. Wiśniewskiego popłakałam się raz, tak przy „Molekułach…” wyłam raz za razem! Po raz kolejny zostajemy zaskoczeni głębią uczuć, miłości w otoczce bólu, rozstania. czytaj dalej »

(4.44 / 5)
(4.20 / 5)