Author Archive

Oni nic nie rozumiejąOni nic nie rozumieją. Jak przekształcać opór w zrozumienie” Leslie Yerkes, Randy Martin

Poradniki z zakresu zarządzania i samodoskonalenia, operujące popularnonaukową psychologią, są niezwykle popularnymi lekturami. Dzieje się tak z dwóch powodów. Po pierwsze mówią one o czymś konkretnym, o nas i dają nam recepty na zwiększenie swoich możliwości zawodowych i osobistych. Po drugie są pisane w przystępny sposób, ich czytanie to czysty relaks.

Oni nic nie rozumieją” jest niezbyt obszerną książką. Praktycznie jest to „książeczka”. Wydany w niewielkim formacie tom składa się ze 170 stron. Tekstu nie jest zbyt wiele, czasami jest to zdanie lub dwa na arkuszu. Plus ilustracje. Całość zaplanowana jest tak, aby uczyć i bawić, ale, broń boże, nie męczyć. W efekcie „Oni nic nie rozumieją” przypomina książeczkę dla dzieci. Wrażenie pogłębione jest stylem w jakim napisano poradnik. Przyjęto formę opowieści o perypetiach pewnej pani, dyrektorki kreatywnej w duzej firmie. Język jest prosty i momentami nawet infantylny.

Nie mogę napisać, że poradnik Yerkes i Martina zawiera kłamstwa. Padają w nim prawdziwe stwierdzenia, jednak są to takie truizmy, że ciężko się czegokolwiek z tej książki nauczyć. Przesłanie jest proste – jeżeli ktoś Cie nie rozumie, oznacza to, iż musisz się bardziej postarać. Poszczególnym tezom można tylko przytakiwać, lecz co z tego, skoro nie ma w nich nic odkrywczego? Być może przyjęta przez autorów forma literacka jest trafną sugestią – to książka dla dzieci.

10
Aug

Wołoka – Mariusz Wilk

Dodał(a): Maciek | Gatunek: Inne, Literatura piękna

WołokaMariusz Wilk po raz kolejny zabiera nas do rosyjskiej Karelii. „Wołoka” jest kontynuacją wędrówek opisywanych już w „Wilczym notesie”. Autor podróżuje po regionie Wysp Sołowieckich. Jest to grupa wysp położonych na Morzu Białym. Daleka północ, mroźna i bezlitosna. Właśnie tam Wilk szuka ucieczki od rwetesu rozpędzonej cywilizacji. czytaj dalej »

Pozycjonowanie i optymalizacjaWyszukiwarki są najlepszym narzędziem promocji. W końcu udostępniają one adresy stron dopasowane do konkretnego zapytania, a więc do oczekiwań klienta. Problemem jest to, jak znaleźć się na tyle wysoko w wynikach wyszukiwania, aby internauta nas zauważył. Tym się zajmują specjaliści od SEO. czytaj dalej »

1
Jul

Dzikie banany – Arkady Fiedler

Dodał(a): Maciek | Gatunek: Inne

Dzikie bananyTa książka czekała na domowej półce kilkanaście lat, zanim zdecydowałem się ją przeczytać. Z jednej strony – lekceważenie jej było błędem. Z drugiej strony, podejrzewam, iż wcześniej, jako mniej wyrobiony czytelnik, nie byłbym w stanie jej w pełni docenić.

Dzikie banany” są moim inauguracyjnym zetknięciem z klasykiem polskiej literatury podróżniczej. Arkady Fiedler to zjawisko unikatowe. Jego styl jest niepowtarzalny i chyba niemożliwy do podrobienia. Relacje są żywe, tętnią życiem i ciepłym humorem, a jednocześnie pełno w nich wnikliwych obserwacji. Prawdę powiedziawszy, to książkę czyta się raczej jak powieść czy zbiór opowiadań, niż jak reportaż.

Miejsca i krajobrazy są odmalowane plastycznie, wręcz namacalnie, z niebywałą wrażliwością na piękno przyrody. Ludzie są opisani dowcipnie i trafnie. Wydarzenia układają się w zabawne i zaskakujące historie. Rzeczywistość widziana oczyma Arkadego Fiedlera nie jest miejscem nudnym. Pełno w niej ciekawostek, tajemnic, paradoksów. Co interesujące, podróżnik jest niepoprawnym kobieciarzem. Wkraczając do nowej krainy w pierwszej kolejności zwraca uwagę na płeć piękną i to zazwyczaj niewiasty są dla niego punktem wyjścia antropologicznych dociekań.

Jednak to nie sympatyczna osobowość autora była dla mnie głównym atutem tego dzieła. Fiedler operuje tak pięknym literackim językiem polskim, że czytając „Dzikie banany” co i rusz zatrzymywałem wzrok i myśli, aby posmakować jakąś szczególnie udaną frazę. Słowa są dobrane z pieczołowitością, zdania precyzyjnie wyważone, lecz mimo to, a może właśnie dlatego, język książki jest żywy i gładki jak snuta przy kominku gawęda.

Marketerzy kłamiąKsiążka o marketingu, która sama jest świetnym projektem marketingowym. Siłą przekazu Godina jest to, iż w swoim dziele wciela życie zasady, o których pisze. Już sam tytuł jest frapujący, gdyż zawiera wyraźny rys sprzeczności. „Potęga autentycznych historii w świecie kłamstwa„? Jest to na tyle zagadkowe, że wzbudza zainteresowanie czytelnika. A to przecież tylko tekst z okładki. W środku tomu jest równie ciekawie.

Godin ma już rzeszę wiernych czytelników, którzy uczą się od niego sztuki skutecznego marketingu. Reklama w wykonaniu autora przestaje być siermiężnym narzędziem do miażdżenia umysłów. Staje się ciekawa, żywa, wręcz pasjonująca. Jak to możliwe?

U podstaw skutecznej promocji Godin stawia frapującą historię. Musimy ją skonstruować i opowiedzieć. Jeżeli rzeczywiście jest udana, ludzie sami zaczną ją sobie powtarzać. Tego typu marketing stawia na głowie relację między skutecznością kampanii a wysokością zainwestowanych w nią środków. Pasjonujący przekaz powiela się sam. Nudny, nawet jeżeli pojawi się na tysiącach banerów i w dziesiątkach reklam, zniknie z ludzkiej pamięci tak szybko jak z ekranu.

Formuła nowego marketingu przedstawiana przez autora jest odpowiedzią na zmieniające się realia. Odbiorcy mają już dosyć tradycyjnych reklam, które są nudne i natrętne. W chwili obecnej medium promocji musi się stać sam klient. Jeżeli urzekniesz go swoją historią, wróci do Ciebie i przy okazji przyprowadzi swoich przyjaciół. O tym uczy Seth Godin.