Ofensywa skandynawskich kryminałów nie słabnie ani na chwilę. Kolejnym (tym razem ze Szwecji) dziełem z spod tego znaku jest „Zastygłe życie” KarinWahlberg. Tylko czy to jest naprawdę kryminał? Ale po kolei. czytaj dalej »
Author Archive
Tym razem Jacek Dukaj serwuje nam zbiór ośmiu opowiadań. Są to dzieła z różnych momentów jego pisarskiej kariery, ale nie rzuca się to specjalnie w oczy, a więc i nie jest wadą. czytaj dalej »
Z książkami biograficznymi jest pewien problem. Mianowicie są one zazwyczaj nieatrakcyjne dla czytelnika, który słabo kojarzy głównego bohatera. Czasami jednak udaje się tę trudność ominąć, gdy historia jest tak wciągająca sama w sobie, że nawet nie-fan odnajduje czystą przyjemność w zapoznaniu się z nią. czytaj dalej »
Seria „Harry Potter” to, czy się komuś podoba czy nie, jeden z najpopularniejszych cyklów literackich w historii. Cykl, który właśnie dobiegł końca (przynajmniej tak zapewnia autorka J.K. Rowling). czytaj dalej »
Dwa makabryczne morderstwa – najpierw młodego Szweda, który przyjechał do Londynu, później angielskiego turysty w Goteburgu. Oba łączy niezwykła brutalność i ślady nagrywania ich na taśmę wideo. Przypadek? czytaj dalej »
Gdzieś w Ameryce Południowej leży małe miasteczko Ville de la Virgen. Zamieszkuje je zżyta, konserwatywna społeczność. Z szeregu mieszkańców (opisanych z niezwykłą starannością, nic dziwnego – Kristan Hawkins to antropolog) wyróżniają się tylko trzy osoby – nowy lekarz, który wprowadza nieznane dotąd metody leczenia; Gringito, którego głównym zajęciem jest medytacja oraz tytułowa Nicanora, która postanawia wprowadzić do tej sennej społeczności nieco miejskiego luzu i szyku otwierając sklep z kapeluszami. Rodzi się oczywisty konflikt między starymi, trzymającymi się tradycyjnych wartości mieszkańcami, a nowymi, którzy mącą senny spokój miasteczka.
Książka ta to przede wszystkim doskonałe odwzorowanie życia w nieco zapomnianej części świata, tutaj nie ma internetu czy telefonów komórkowych. Życie w Ville de la Virgen płynie swoim własnym tempem – spokojnie, bez zawirowań i taka też jest ta książka. Powieść urzeka melancholią, a także dbałością o szczegóły i najmniejsze detale psychiki Latynosów. Każdy z nich jest inny, każdy ma własną historię, własne marzenia, plany. Pokazani są w bardzo realistyczny i autentyczny sposób, jakbyśmy sami byli w Ville de la Virgen i obserwowali ich codzienne życie.
Miłośnicy wartkiej akcji i nagłych zwrotów w fabule raczej porzucą lekturę już na początkowych rozdziałach. Jeśli jednak ktoś lubi spojrzeć na świat zupełnie inny od naszego, ludzi, których nie spotkamy na naszych ulicach, a do tego nie przeszkadza mu nieco przaśny, wiejski humor powinien po „Kapelusze doni Nicanory” sięgnąć. Czasem wzrusza, czasem bawi, potrafi skłonić do refleksji, ale przy tym pozostaje lekka i zwiewna – idealna książka na lato.
Czytaj inne recenzje autora: Krzysiek
Seria książek o Harrym Potterze autorstwa J. K. Rowling wciąż bije rekordy popularności na całym świecie. Trzecia jej część - „Harry Potter i więzień Azkabanu” uważana jest za jedną z najlepszych i często wygrywa internetowe rankingi popularności.
Tym razem odwiedzamy Harry’ego podczas trzeciego roku nauki na Hogwarcie (gdzie nauka trwa siedem lat – tyleż jest też części sagi), gdzie dowiaduje się on, że z najpilniej strzeżonego więzienia – Azkabanu – zbiegł pewien niebezpieczny osobnik. Jednak by dowiedzieć się kim on jest i czy Harry wraz z przyjaciółmi poradzi sobie z nowymi trudnościami należy sięgnąć po książkę.
No właśnie, trudności, trzecia część opowieści o młodym czarodzieju wprowadza nieco więcej poważnych tematów do serii. Harry ma już trzynaście lat i w jego życiu zaczynają pojawiać się rozterki okresu dojrzewania. Także jego mroczna przeszłość nie daje mu spokoju. Wszystko to jednak zrównoważone jest lekkimi wątkami, które wciąż z wielkim powodzeniem przenoszą nas w świat baśni i czarów. Jest więc i quidditch, proste żarty i cała masa magicznych przedmiotów, ale też nieco klimatu thrillera czy powieści detektywistycznej. Wszystko podane w lekkim stylu pani Rowling jest łatwo przyswajalne tak dla dzieci jak i nieco starszego czytelnika.
Książka raczej nie przekona do serii przeciwników Pottera, ale osoby, które będą miały z nim pierwszy kontakt może zachęcić do dalszej lektury. Miłośnicy serii będą oczywiście zachwyceni. Nie jest to literatura, która wejdzie do kanonu powieści, ale doskonały sposób na odstresowanie się, zapomnienie o codziennych troskach i zatopienie się w magicznym świecie Hogwartu.
Czytaj inne recenzje autora: Krzysiek
„Lodowaty grób” to trzecia część serii książek Charlaine Harris opowiadających historię Harper Connelly. Harper, zwyczajna piętnastolatka, przeżywa niezwykły wypadek – podczas gwałtownej burzy zostaje trafiona piorunem w… swojej łazience. Tylko szybka interwencja jej „przyszywanego” brata – Tollivera – ratuje ją przed śmiercią.
Od tej pory jej życie zmieni się nie do poznania, bowiem w wyniku uderzenia pioruna nasza bohaterka otrzymuje niezwykły dar – wyczuwa martwe ciała. Co więcej, jest w stanie odtworzyć ostatnie chwile ofiary, jednak nigdy nie widzi twarzy zabójcy. Harper wraz z Tolliverem ruszają w podróż po kraju, by dzięki swym niezwykłym umiejętnościom zarobić trochę pieniędzy. Sielankowa wyprawa kończy się w hrabstwie Knott w Karolinie Południowej. Tam Harper odkrywa… tego już nie zdradzę, trzeba samemu sięgnąć po książkę.
„Lodowaty grób” jest mieszanką kryminału i thrillera. Nagłe zwroty akcji, dziwne zbiegi okoliczności i cała masa ciekawych, złożonych postaci sprawiają, że przy lekturze nie sposób się nudzić. Do tego dodajmy lekkie, ironiczne i znakomicie napisane dialogi, a otrzymamy przepis na naprawdę dobrą i przyjemną w odbiorze powieść. Opisywane w narracji pierwszoosobowej rozterki głównej bohaterki nie męczą, a wręcz zachęcają do dalszej lektury. By przeczytać i w pełni zrozumień „Lodowaty grób” nie jest wymagana znajomość innych książek z serii. Każda z nich jest oddzielnym bytem, który łączą tylko postaci Harper i Tollivera. Jest to idealna pozycja na zbliżające się długie, jesienne wieczory, kiedy za oknem pogoda nie zachęca do spacerów, a w domu czeka kubek ciepłej herbaty i… dobra lektura.
Czytaj inne recenzje autora: Krzysiek

(4.44 / 5)
(4.20 / 5)